
fot. Anna Sielska
Janusz Karbowniczek
Kłopoty z sensem - fragment
„Od strony odbiorcy sens dzieła jest tym, co jest w nim zadane do zrozumienia” – tak Władysław Stróżewski tłumaczy specyfikę pojmowalności dzieła i jego indywidualnego odbioru. Problem podany przez twórcę, „zadany” przez nadawcę styka się z wrażliwością adresata, aby w trakcie stawianych sobie pytań i wysuwanych domniemań powstał najbardziej wiarygodny – bo własny – sposób odczytu. To, co było „zadane” do zrozumienia, zostało odebrane w majestacie prawdy, niezależnie od zgodności bądź rozbieżności przesłań, bo w istocie sens dzieła tkwi w odkrywaniu go dla siebie. Każde kolejne odkrycie jest jego sensem.
Sens sztuki tkwi w odkrywaniu, w przekraczaniu bytów, a nie w jej rozumieniu ani w rozwiązywaniu problemów. Twórczość niczego nam nie ułatwia, za to stwarza problemy, mnoży wątpliwości, które w dany nam sposób próbujemy pokonywać lub choćby brać pod uwagę. To one (zwątpienia) stanowią podstawę bytową tych wartości, których poszukujemy, niezależnie od tego czy opieramy się na istniejących wzorcach, czy szukamy nowych. Podczas doświadczania podążamy drogą po omacku w hiperprzestrzeni, pomiędzy absurdem a absolutem, lecz z wewnętrznym przekonaniem i wiarą w celowość poszukiwań.

Dofinansowano z programu Czasopisma MKiDN

| < Prev | Next > |
|---|






